ROSA BLOG #2: Jak zyskać Klienta i jak stracić Klienta ;-)

W pierwszym wpisie na naszym „ROSA BLOG” obiecaliśmy na dzień dobry „mięcho”, czyli jak zyskać i stracić Klienta. Słowa dotrzymujemy. Zawsze.

Obsługa Klienta

Kilka dni temu pod Krakowem – naszym Klientem stał się duży zakład, fabryka, wykonującą elementy metalowe.
Od początku spotkaliśmy się z ciepłym przyjęciem naszej oferty na dystrybutory filtrujące ROSA, toteż rozmowa była szybka, konkretna i strasznie miła. Gdy już dopięliśmy wszystkie szczegóły – poznaliśmy powodu firmy z poprzednim dostawcą usługi. Co zawiodło? To, co dla nas jest podstawą, nie marketingowym bełkotem, nie PR-em. Rzeczywistością dnia codziennego. RELACJE.

Firma współpracowała z poprzednikami blisko 6 lat. Pierwsze dwa lata współpracy były w porządku – nowe urządzenia, wszystko na czas – może relacji wielkich nie było, ale czasem tak musi być. Z każdym jednak kolejnym krokiem, a dokładniej… rokiem, obsługa kulała co raz mocniej. Serwis wymieniający filtry zamiast pojawiać się co pół roku – pojawiał się raz w roku, w dodatku bez uprzedzenia, bez informowania. A urządzenia? No cóż… PRL nie umarł! PRL ma się dobrze 😉 Czy tak to powinno wyglądać? Wątpimy.

Firma po kontakcie z nami – wypowiedziała umowę dzierżawy dystrybutorów i nagle CUD – firma dzwoni, pyta dlaczego… Nasz Klient, chcąc zachować uczciwe podejście informuje o wszystkich niedociągnięciach z ich strony, a przyznamy – było ich trochę. W zamian, zamiast merytoryki – słyszy żale, że „bez uprzedzenia”, „powinni zadzwonić” i tu… jakby to powiedzieć, czara się przelała, gdyż Nasz Klient… dzwonił i pisał. Prosił o nową ofertę. Niestety, osoba podobno odpowiedzialna była na urlopie (nic, że temat rozpoczął się na początku grudnia 2018!), nie zdążyła w blisko trzy miesiące odpisać.

I tu wracamy do podstaw – Relacji. Prawdziwych relacji, w które wierzymy. Na których zbudowaliśmy lata temu naszą firmę. Na które nasz Zarząd stawia absolutnie priorytet nr#1.
Jak ładnie to określają, chodzi o to by… być ciut za miłym. Ciut za pomocnym. By chciało nam się chcieć w czasach, gdzie wszechobecny pęd nie pozwala zamienić kilku słów z pracownikami Naszych Klientów, by poznać ich opinię. To według nas największa wartość naszej firmy, Zespół.

CIEKAWOSTKA:
Wiecie, że od początku istnienia firmy Rosa Sp. z o.o. – zajmuje się dystrybutorami wody? Ich serwisem i montażem? A wiecie dlaczego o tym wspominamy? Dlatego, że znaczna część Zespołu – jest z nami do dziś od samego początku! That’s the point.

W kolejnym wpisie – ponownie będzie „mięcho”, czyli dlaczego my i portfele naszych Klientów uważają, że niskie koszty stałe za dystrybutory filtrujące są lepsze, od wysokich kosztów, w dodatku o zmiennej wartości za dostawy wody w butlach. Do przeczytania!